Kobieta w Policji - temat pracy poznańskiej maturzystki

Maturzyści XXIX Liceum Ogólnokształcącego w tym roku licznie wzięli udział w I etapie Olimpiady Policyjnej organizowanej przez Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie. Wszyscy uczniowie klas policyjnych, objętych Honorowym Patronatem Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, zmierzyli się z niełatwym wyzwaniem - musieli napisać wypracowania na podane przez komisję egzaminacyjną tematy dotyczące różnych obszarów pracy policjanta. Do II etapu dostała się najlepsza szóstka: Agata Dudzińska, Anna Antczak, Pamela Woźna, Dominika Pabisiak, Janusz Łuczak i Krystian Kosiński, którzy jako jedyni reprezentowali miasto Poznań 28 lutego 2013r. podczas przeprowadzonego on-line testu, obejmującego zarówno wiedzę dotyczącą podstaw prawnych, jak i wiadomości o praktycznej pracy w Policji. Za wszystkich przyszłych młodych policjantów trzymamy mocno kciuki. 15 marca zostanie ogłoszona lista finalistów Olimpiady Policyjnej.

Oto praca kwalifikacyjna Pameli Woźnej na temat „Kobieta w Policji”, w której młoda autorka celnie ujęła pozycję kobiet w dzisiejszych realiach polskiej Policji.

Zespół Szkół Mechanicznych im. KEN w Poznaniu

XXIX LO

Adres szkoły:
61-472 Poznań,
ul. Świerkowa 8
tel. 61 8 32 19 49
fax. 61 8 32 34 21
e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. "> Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

Opiekun: mgr Agnieszka Bogacka

 

Temat: Kobieta w Policji

 

 

Uczennica: Pamela Woźna, kl. 3o4

 

 

 

 

 


 



                                       Tematem mojej pracy jest rola kobiety w Policji. W moim wypracowaniu postaram się przybliżyć, kiedy dokładnie pojawiła się pierwsza kobieta-funkcjonariusz, jak początkowo była postrzegana przez ludzi, a także w jakich kwestiach, na przestrzeni lat, kobiety lepiej sprawdzały się w zawodzie policjanta od mężczyzn. Mam zamiar opisać też jak w dzisiejszych czasach wygląda praca płci pięknej jako Stróży prawa.  Swoją pracę pragnę również wzbogacić o porównanie działalności kobiet i mężczyzn w Policji, koncentrując się na tym, jakie obowiązki dana płeć wykonuje lepiej i jak duże w dzisiejszych czasach jest zainteresowanie tym zawodem przez obie ze stron.                                                      

                              Pierwsza policja kobieca powstała w Stanach Zjednoczonych już w 1880 roku, potem kobiety w policji pojawiły się w Anglii, Niemczech, Holandii. Do polskiej policji pierwsze kobiety przyjęto w 1925 roku, ale tworzenie struktur policji kobiecej szło mozolnie. Dopiero w drugiej połowie lat 30. służba kobiet faktycznie zaczęła funkcjonować. Pojawienie się płci pięknej w policji było z jednej strony efektem rozszerzania obszarów aktywności kobiet, w tym aktywności zawodowej, a z drugiej strony było konieczne, gdyż policja musiała się zmieniać. 20-lecie międzywojenne było czasem wielkich przemian obyczajowych i społecznych; pojawiły się wtedy między innymi nowe przestępstwa, które występowały masowo: nierząd, sutenerstwo, problemy rodzinne, wychowawcze, problemy z młodzieżą, przestępstwa wobec kobiet. Z tymi przestępstwami policja w męskim wydaniu do końca sobie nie radziła, dlatego trzeba było sięgnąć po żeńskie służby. W 1923 roku pojawiły się przepisy wykonawcze, ale pierwsze szkolenie odbyło się dopiero w 1925 roku. Przeszkolono wówczas 30 kobiet, głównie pod kątem walki z nierządem, sutenerstwem, handlem ludźmi. Policjantki skierowano na posterunki, ale nie wykorzystano ich potencjału. Z biegiem czasu, zapotrzebowanie na policjantki było coraz większe, bo policja miała problemy kadrowe. Kolejne kursy zorganizowano w 1927 i 1929 roku, jednakże do spraw kobiecej służby cały czas podchodzono bardzo sceptycznie. Dopiero w 1935 roku za kwestię kobiet w policji zabrano się bardzo solidnie: przeprowadzono kurs dla 50 policjantek, które skierowano na posterunki do Lwowa, Lublina, Poznania, Wilna, Warszawy i Łodzi. Wtedy właśnie zaczęto stwarzać prawdziwe struktury żeńskiej służby. Polska policja kobieca stała się nawet wzorem do naśladowania i była wysoko oceniana przez starsze struktury angielskie czy amerykańskie. Angielki przyjeżdżały do naszego kraju przyglądać się pracy Polek. Z dnia na dzień, zaczęto sobie zdawać sprawę, że płeć piękna w wielu sytuacjach może poradzić sobie lepiej niż mężczyźni, bo teoretycznie łatwiej nawiązuje ona kontakt, jest bardziej wrażliwa i empatyczna. Kobiety zatrudniano w Policji, aby ze względu na posiadanie przez nie „miękkich” cech, na przykład: uczuciowości czy wyżej już wspomnianych wrażliwości i empatii, zapewniały godne traktowanie kobiet i dzieci - ofiar, świadków i sprawców zdarzeń podczas przesłuchania czy wywiadów terenowych. Uznano również, że właśnie funkcjonariuszki będą szczególnie uważne i wrażliwe przy takich sprawach jak przestępstwa i wykroczenia skierowane przeciwko kobietom i dzieciom (przemoc domowa, handel tzw. żywym towarem, przestępstwa na tle seksualnym, krzywdzenie nieletnich). Opinia publiczna bardzo krytycznie podchodziła do żeńskiej policji. Policjantki były narażone na drwiny, szykany, utrudniano im pracę. Radziły sobie jednak, nie zwracając na to uwagi, konsekwentnie angażując się w pracę. Służba żeńska zdecydowanie różniła się od męskiej, policjantki nie wykonywały tych samych obowiązków, co ich koledzy. Wchodziły w środowiska sutenerów, domów publicznych, domów schadzek. Zajmowały się też pracą wychowawczą, gdyż uważano, że policjantka lepiej dotrze do młodzieży, dzieci i lepiej zrozumie problemy społeczne kobiet. Rzadko spotykało się na początku policjantki w mundurach. Dopiero później kierownictwo stwierdziło, że bardziej wychowawczo jest, jeśli do młodzieży przemawiać będzie umundurowana funkcjonariuszka. Kryteria przyjęcia kobiet do służby były w przeszłości dość rygorystyczne. Policjantką mogła zostać panna, albo bezdzietna wdowa, w wieku od 25 do 45 lat. Kandydatka musiała mieć nienaganną opinię, konieczna była też opinia jednej z organizacji kobiecych. W momencie zamążpójścia musiała odejść ze służby. Dziś kryteria przyjmowania płci pięknej do służby zmieniły się moim zdaniem na lepsze. Obecnie można starać się o przyjęcie do Policji już po ukończeniu szkoły średniej, niezależnie od naszego stanu cywilnego, mając polskie obywatelstwo i nie będąc osobą karaną. W 2008 roku do policji trafiło 2 tys. funkcjonariuszek, łącznie z nimi, blisko 15 tys. policjantek pracowało w tym roku w niebieskim mundurze, a co czwartym słuchaczem szkół policyjnych była kobieta. Nie od dzisiaj wiadomo, że kobiety łagodzą obyczaje. Choć zdaje się, że policjant to nadal zawód zdominowany przez mężczyzn, nie brakuje w niebiesko-szarych szeregach także kobiet. Z identycznym zjawiskiem mamy do czynienia podczas naboru do klas o profilu policyjnym w szkołach średnich. Chętnych jest mnóstwo, a coraz częściej to właśnie dziewczyny dominują wśród kandydatów. Władze Policji cieszą się, że wśród młodzieży istnieją ludzie, chcący w przyszłości dbać o bezpieczeństwo naszego narodu i pragnący głosić wśród swojego otoczenia właściwe zasady funkcjonowania wzorowego obywatela.


Wracając do głównego tematu mojej pracy, pragnę wspomnieć o stanie zatrudnienia kobiet w Policji na dzień 31.12.2010 roku - wynosił on 12 813 na ogólną liczbę etatów 97 364 - to 13,16 %. W całym kraju w Policji pracuje obecnie blisko 30 tys. kobiet - 13 tys. z nich jest policjantkami. Zdecydowana większość ma wyższe wykształcenie i stopień aspiranta (młodszego lub sztabowego). 637 polskich policjantek ma cztery gwiazdki na pagonach (nadkomisarz); cztery - dwie belki i trzy gwiazdki (inspektor). Z biegiem czasu coraz bardziej upewniamy się w przekonaniu, że płeć żeńska jest doskonałą receptą na przestępców. Coraz mniejszym zaskoczeniem jest też informacja o tym, że odsetek kobiet pracujących w Policji, z roku na rok znacznie wzrasta. Są one komendantami, naczelnikami i kierownikami mniejszych ogniw. Bardzo dobrze wypadają na egzaminach kwalifikacyjnych - i to zarówno fizycznych, jak i psychologicznych, gdzie są oceniane na równi z mężczyznami. Potrafią strzelać, zatrzymywać groźnych przestępców i ścigać piratów drogowych. W pracy dorównują swoim kolegom - policjantom, jednak urodą biją ich na głowę. Pracują na ulicy, spotykają różnych ludzi, interweniują wobec chuliganów i awanturników, rozmawiają z ofiarami przemocy, gwałtów. Z jednej strony muszą być silne psychicznie, z drugiej wrażliwe na czyjąś krzywdę. Osobiście twierdzę, że jeśli są one policjantkami z powołania, to niezależnie od tego, z jakimi ludźmi i sytuacjami podczas służby mają do czynienia, to nie zamieniłyby tej pracy na żadną inną. Świetnie odnajdują się w męskim środowisku, nie liczą na żadną taryfę ulgową, zdają sobie sprawę z różnic i nie próbują naśladować mężczyzn. Mają różne pasje - taniec, książki, konie, podróże, a nawet boks. Niektóre z nich lubią podkreślać swoją kobiecość nienagannym makijażem czy na przykład: szpilkami, inne zdecydowanie cenią wygodę - łączy ich jednak to, że na co dzień noszą policyjny mundur. W większości jednak dbają o siebie, jak każda inna kobieta, bo to przecież naturalne dla owej płci. Lubią czuć się piękne, a w mundurze czują się jeszcze bardziej dowartościowane i podziwiane przez ogół społeczeństwa. Cenione są za dokładność, obowiązkowość, rzetelność i zaangażowanie. Częściej trafiają do wydziałów przestępczości nieletnich, prewencji czy dochodzeniówki. Coraz więcej Pań pracuje też w wywiadzie kryminalnym czy CBŚ. Praca jest dla nich pasją, tak samo jak dla mężczyzn. W codziennej służbie podejmują interwencje wobec awanturników, zabezpieczają mecze, podczas których dochodzi do chuligańskich wybryków, ponadto zatrzymują niebezpiecznych, czasem nawet uzbrojonych przestępców. Muszą być twarde, mieć silny charakter i dużą odporność na stres, ale nawet świadomość tego, że aby zostać przykładną policjantką, powinny posiadać powyższe cechy, nie odstrasza ich od wstępowania w szeregi Policji. Chcą zniszczyć stereotyp płci, która zdaniem wielu mężczyzn stworzona jest do wykonywania zawodów o spokojnym, niemęczącym charakterze. W gruncie rzeczy, pamiętają one jednak, że mundur, odznaka i broń nie sprawiają, że są niepokonane. Muszą mieć świadomość, że są kobietami, że między nimi, a mężczyznami są przecież różnice. W trudnych sytuacjach muszą działać inaczej niż oni, ale tak, żeby efekt był taki sam. Zanim płeć żeńska zdecyduje się użyć siły podczas interwencji, próbuje najpierw wysłuchać, porozmawiać, załatwić sprawę w inny, łagodny sposób. Osobiście nie słyszałam jeszcze, żeby widok kobiety w mundurze wywołał w kimś agresję. Sądzę, że czasem nawet bywa tak, że jej obecność łagodzi napiętą atmosferę. Moim zdaniem, rzeczą, której powinny się one nauczyć od mężczyzn jest bezpośredniość, ponieważ kobiety bardziej analizują, wnikają w zagadnienie, patrzą z różnych perspektyw, co może stanowić czasem problem, gdy na przykład trzeba szybko podjąć decyzję. Mężczyźni potrafią jasno i precyzyjnie określić aktualne potrzeby odnośnie do realizacji zadania, czego kobiety do końca nie umieją. Ponadto Panowie potrafią zaproponować proste rozwiązania. Natomiast Panie, mogłyby uczyć się bardziej analitycznego myślenia, powściągliwości w szybkim wyciąganiu wniosków, a także głębszego wchodzenia w problem. Wiele kobiet, które decydują się zostać funkcjonariuszkami, nie wyobraża sobie pracy bez adrenaliny, a praca w Policji właśnie jej im dostarcza. W tym zawodzie każdy dzień jest inny, nigdy nie można przewidzieć wszystkiego. Często jest bardzo stresująco, ale zazwyczaj nie przeszkadza to im w poprawnym wykonywaniu swoich obowiązków. Stwierdzam zatem, że chcąc iść do Policji, trzeba być „twardą” kobietą, która byle czego się nie lęka. Jest to praca z ludźmi – nigdy nie wiadomo jak niebezpiecznymi. Każdego dnia trzeba wiele z siebie dawać, ale jednocześnie można komuś pomóc. Najważniejsze, by zachować zimną krew i uodpornić się na wszelakie widoki, którymi mogą być na przykład zwłoki ludzi poszkodowanych w wypadku samochodowym. Zazwyczaj kobiety uczą się takiej odporności od kolegów z pracy, bo z reguły to oni nie mdleją na widok krwi i porozrzucanych ludzkich kończyn. Zdarzają się jednak Panie, które walczą ze stereotypem płci pięknej i to one wykazują się niesamowitym profesjonalizmem w zachowaniu się podczas takich akcji. Jednakże warto wspomnieć również o tym, że spotyka także mężczyzn, którzy to znacznie gorzej radzą sobie w takich sytuacjach i to ich trzeba nauczyć zachowania zimnej krwi. Najtrudniejsze według mnie dla kobiet, jako policjantek, jest to, żeby koledzy zaakceptowali je takimi, jakimi są, a nie patrzyli na nie przez pryzmat tego, że po prostu nie są mężczyznami. Czasami zdarzają się pewnie takie sytuacje, że wolałyby być one mężczyznami, bo możliwe, że byłoby im zdecydowanie łatwiej, choćby z racji posiadania większej siły. Może niekiedy i panowie zazdroszczą paniom pewnych cech; na przykład wtedy, gdy swoim urokiem i błyskotliwością potrafią one ograniczyć agresję ze strony napastników. Mężczyznom się to jednak nie udaje tak łatwo jak kobietom i często bywa tak, że rozmowa oraz przywołanie obywatela do odpowiedniego zachowania, nie potrafi przynieść oczekiwanego efektu. Zobowiązane są wtedy do użycia środków przymusu bezpośredniego, do których należą: pałka służbowa, pies, kajdanki, kaftan bezpieczeństwa czy też broń palna. Kobiety w policji zajmują się też między innymi analizą kryminalną, przeciwdziałaniem handlowi ludźmi, są dzielnicowymi, pracują w tzw. patrolach interwencyjnych i w oddziałach prewencji. Zabezpieczają również manifestacje - także te o podwyższonym ryzyku - i różnego rodzaju imprezy. Funkcjonariuszki służą także w pionach zajmujących się cudzoziemcami; na przykład przy sprawach dotyczących deportacji. Są to często dramaty całych rodzin. W takich sprawach trzeba wykazać się wyczuciem, którym kobiety mogą się poszczycić bardziej od mężczyzn. Jestem pewna, że każda z pań, która znalazła się w służbach mundurowych z powołania, jest świetnym stróżem prawa i jeżeli tylko chce się w tym zawodzie dalej rozwijać i wciąż przełamywać stereotypy o kobietach, to w kolejnych naborach do Policji będziemy mieli nadal do czynienia z przyjmowaniem coraz to większej ilości płci żeńskiej.

                                           Zdaję sobie sprawę z tego, że zarówno panowie, jak i panie, pracujący w zawodzie policjanta, nie wybrali tego zajęcia bez powodu. Każde z nich musi czuć się na siłach, by codziennie stawiać czoła niebezpieczeństwu, czyhającemu na nich niekiedy ze wszystkich stron. Chcą oni jednak mimo wszystko pomagać i zwalczać przestępczość na świecie, by pozostałym obywatelom żyło się lepiej. Trzeba uświadomić sobie jednak, że aby zostać policjantem, nie wystarczy tylko chcieć. Obowiązkiem każdego z kandydatów jest przejście testów sprawnościowych, testów z wiedzy o Policji, a także psychologicznych. Selekcja jest naprawdę bardzo staranna, gdyż funkcjonariusze codziennie stykać się będą z typami spod ciemnej gwiazdy, ludźmi agresywnymi i czyhającymi na ich bezpieczeństwo, a nie od dziś wiadomo, że nie każdy jest do tego stworzony, nawet jeśli mu się tak wydaje. Dlatego też każdy potencjalny kandydat, chcąc zostać stróżem prawa, musi wszystkie wcześniej wspomniane testy zakończyć wynikiem pozytywnym. Osobiście cieszę się, że ilość kobiet w policji z roku, na rok rośnie, gdyż uważam, że wnoszą one wiele do tego zawodu. Nie dość, że obalają wszelkie stereotypy o płci pięknej, to jeszcze umieją w zupełnie inny, ciekawy sposób, działać podczas interwencji i przeróżnych akcji. Mężczyzn charakteryzuje siła i szybkość działania, a nas, kobiety – umiejętność delikatniejszego rozpatrywania problemów, wrażliwość i empatia, które są niezbędne podczas zajmowania się sprawami, związanymi na przykład z handlem ludźmi, gwałtami czy kontaktami z dziećmi i młodzieżą. Wykorzystanie różnic między obiema płciami w pracy zawodowej jest według mnie bardzo ciekawym rozwiązaniem i uważam, że gdyby w szeregach Policji nie pracowały zarówno panie, jak i panowie, to nie można by było mówić o tak efektywnych działaniach funkcjonariuszy.                                          

 


 

BIBLIOGRAFIA:

 

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kobiety-szturmuja-policje,78717.html

http://kobieta.interia.pl/news-historia-dziewczyn-w-mundurach,nId,407617

http://www.matkapolka.com.pl/praca/zawod-tylko-dla-mezczyzn-odchodzi-w-przeszlosc.html

http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,12172451,Moda_na_policyjny_mundur__Policjanci___od_filozofa.html#ixzz2C1n0Ufli

http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/404157,kobiety_w_policji_maja_rozne_pasje_laczy_ich_policyjny_mundur.html

http://praca.wp.pl/title,Najwiecej-kobiet-sluzy-w-policji,wid,14316281,wiadomosc.html