Nowy Tomyśl - Po nitce do kłębka... - Aktualności - Policja Wielkopolska

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Nowy Tomyśl - Po nitce do kłębka...

Data publikacji 03.10.2017

Po nitce do kłębka….tak z pewnością można opisać tą historię. Od zwykłej kolizji do policyjnego aresztu. W miniony wtorek policjanci z Opalenicy zatrzymali 18-latka, który trudnił się uprawą, posiadaniem i sprzedażą narkotyków. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

26 września br. do stanowiska kierowania wpłynęło telefoniczne zgłoszenie o kolizji drogowej na ul. Gimnazjalnej w Opalenicy. Sprawca uszkodzenia dwóch samochodów, bez chwili zastanowienia wziął nogi za pas i szybko odjechał w kierunku ul. 3 Maja. Na jego nieszczęście zdarzenie widziało kilka osób, które go rozpoznały.

Policjanci zebrali niezbędne informacje i pojechali za opisywanym BMW. Po kilku minutach na ul. 3 maja spotrzegli zaparkowane i rozbite auto sprawcy. Kawałek dalej zauważyli nerwowo zachowującego się młodzieńca odpowiadającemu rysopisowi.

18-letni mieszkaniec Opalenicy przyznał się do spowodowania kolizji. Jak oświadczył policjantom, uciekł gdyż nie posiadał uprawnień do kierowania i bał się konsekwencji swojego czynu. Nie posiadał przy sobie również dokumentów, które trzymał w domu.

Aby potwierdzić ten fakt policjanci pojechali tam razem z nim, aby to sprawdzić. Po przybyciu pod wskazany adres młodzieniec poprosił policjantów aby poczekali przy domu, bo on musi iść po dokumenty do pomieszczenia gospodarczego, znajdującego się za domem. Jak mówił, to właśnie tam trzymał dokumenty pojazdu. Dlaczego? Bo osobowe BMW kupił w tajemnicy przed rodzicami….

18-latek stał się bardzo nerwowy, w momencie gdy mundurowi powiedzieli, że pójdą tam razem z nim. Stanowczo oznajmił, że nie wpuści ich do środka. Rzecz jasna dało to stróżom prawa jasny i wyraźny sygnał, że 18-latek ma coś więcej na sumieniu niż jazda bez uprawnień i spowodowanie kolizji drogowej.

Przypuszczenia policjantów potwierdziły się chwilkę po otworzeniu drzwi od pomieszczenia gospodarczego. W środku znaleźli oni niewielką wagę elektroniczną, młynki do suszu oraz woreczki foliowe w których znajdowała się gotowa do sprzedaży marihuana. W trakcie dokładnego przeszukania mundurowi ujawnili kolejne porcje marihuany oraz worek i folię aluminiową, wewnątrz których znajdowała się amfetamina.

Uwagę funkcjonariuszy przykuła również zamknięta na kłódkę posiadająca dwa wentylatory i przykryta grubym kocem szafka. W jej wnętrzu znajdowała się mini uprawa marihuany. Dwie rośliny po około 50 cm wysokości oraz susz marihuany.

To jednak nie koniec wyczynów młodego chłopaka. Stróże prawa mając uzasadnione podejrzenie, że 18-latek mógł kierować osobowym BMW, będąc pod wpływem któregoś z posiadanych przez siebie narkotyków, zabrali go do szpitala na badanie laboratoryjne. Przeprowadzone testy potwierdziły, że w organizmie 18-latka znajduje się marihuana.

Łącznie policjanci zabezpieczyli aż 191 gramów amfetaminy oraz niespełna 60 gramów marihuany.

18-latek został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Przemysław Podleśny/ RKG